nudniejszy
Coś w rodzaju pamiętnika...
Kategorie: Wszystkie | kuchnia | muzyka | obyczajowe | osobiste | polityka
RSS
czwartek, 17 maja 2012
Beata

Nie wiem w jakim stopniu znam się na ludziach, ale widząc zdjęcia - zaraz po "sukcesie" agenta Tomka, jej zdjęcia w necie, pomyślałem... w pierwszym momencie zrobiło mi się jej po prostu strasznie żal. Ale może trochę dlatego że pomyślałem, to jest bardzo wrażliwa kobieta. Nie przystawiałbym się do takiej, gdybym nie był pewny. Bo łatwo zranić. Nie wiem, może ja się wcale na kobietach nie znam. A może agent Tomek też zauważył że jest wrażliwa, i że będzie łatwo grać na jej uczuciach. Ale to taka bardziej osobista wycieczka na początek.

Wygląda na to (tzn. sąd powiedział) że Beata Sawicka rzeczywiście popełniła przestępstwo. Ale po długich namowach, wpływach, grach agenta Tomka. Które w normalnej demokracji nie powinny mieć miejsca. Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mówi, że był podobny przypadek na Litwie: Służby prowokowały człowieka (prokuratora) żeby wziął łapówkę, ta długo aż się złamał. Krajowe sądy go skazały, wygrał dopiero w Strasburgu. Bo służby bardzo wyraźnie przekroczyły tu swoje uprawnienia: Owszem, mogą prowokować, ale tylko wtedy kiedy istnieje uzasadnione podejrzenie, że ktoś popełniał wcześniej przestępstwa. Nie na chybił trafił, a tym bardziej nie dlatego że komuś zależy żeby człowieka zniszczyć.

I tak się zastanawiam, co by było gdyby. Co by było, gdyby każdy poseł miał swojego agenta Tomka. Ilu by się złamało? 10%? Połowa? A może 90%? Jasne że na propozycję wprost "weź łapówkę" każdy przeciętnie uczciwy człowiek odpowie "a spadaj na drzewo". Ale to nie są propozycje wprost. To ma zawsze jakiś kontekst.

Co ja bym zrobił? Łapówki bym raczej nie wziął. Ale co bym zrobił, gdyby na przykład osoba, którą uważam za przyjaciela, powiedziała "wiem że to trochę niezgodne z prawem, ale ratuj mnie. Użyj swoich wpływów, inaczej stracę firmę, ja, rodzina i pracownicy wylądują na bruku." I gdybym miał takie wpływy. I był przekonany, że przyjaciel może wszystko stracić, a dla mnie to jeden telefon. Myślę że wykonałbym ten telefon. Bo jestem, jak większość ludzi, zależny od relacji. Owszem, prawa przestrzegam. Ale może się zdarzyć sytuacja, w której bliska osoba będzie po prostu ważniejsza.

Nie wiem, jak dokładnie agent Tomek przekonał Beatę Sawicką. On wiedział jak to zrobić, myślę że grał na jej uczuciach i uważam to za podłość, dającą się uzasadnić tylko w warunkach wojennych. I to chyba wyjaśnia, dlaczego niektórzy uważają całą akcje za zasadną: Bo jest wojna, po jednej stronie Polska, po drugiej Tuskoland.

Tagi: polityka
23:22, nudniejszy , polityka
Link Komentarze (4) » Lista TrackBacków (1) »
sobota, 12 maja 2012
Jeszcze o Ukrainie

Napiszę tym razem zupełnie niepolitycznie, chociaż od polityki się zaczęło, ale tak mnie zainteresowało, co to w ogóle jest ta Ukraina ;) Że kraj sąsiedni, trochę większy od Polski jeśli chodzi o powierzchnię i populację, ale trochę biedniejszy i z demokracją trochę do tyłu, to wiem. Ale poza tym jakoś się nie interesowałem. Może nie dziwota, w Niemczech mieszkam, to jasne że wiem więcej o Belgii czy Holandii - bo te kraje widziałem z bliska, w Belgii jednym z urzędowych języków jest niemiecki, Niderlandzki z kolei jest do niemieckiego na tyle podobny że przy odrobinie dobrej woli można zrozumieć o co chodzi, ale nawet nie trzeba bo większość Holendrów zna niemiecki. A Niemiec Ukrainę kojarzy chyba w pierwszym rzędzie z braćmi Kliczko.

Tak że sobie do Wikipedii zajrzałem, coby się przede wszystkim o ukraińskim języku co nieco dowiedzieć. Wschodniosłowiański, podobny do rosyjskiego, ale i polskiemu bliski, prawie można powiedzieć że "coś pomiędzy". Kurde, gdyby człowiek miał czas.... ale to trzeba było w porę do policji pójść, to bym może już na emeryturze był i miał czas się tych wszystkich języków nauczyć. Zresztą nie tylko w policji, ktoś tu w Niemczech mi opowiadał że pracował chyba na poczcie czy jakoś tak, i tam radykalnie redukowali personel, a z jakichś powodów nie można było ludzi normalnie pozwalniać, to posłali ich na emerytury przed czterdziestką. No ale nic, doczekam jeszcze, mam nadzieję ;) W każdym razie do wschodniosłowiańskich należą rosyjski, białoruski, ukraiński i rusiński, obok mamy bałtyckie których jest tylko dwa: litewski i łotewski, a estoński (który zresztą też mi się podoba) to już finougryjski.

Litewskiego podobno nauczyć się trudno, bo jak się na Litwę pojedzie i ludzie zauważą że człowiek z Polski, to mówią po polsku, tak mi ktoś opowiadał. Nie wiem jak na Łotwie. Ale do Ukrainy wracając, dla przeciętnego europejskiego mężczyzny najbardziej zwracają uwagę chyba Ukrainki ;)

Pisałem kiedyś że byłem na kursie uwodzenia? Między innymi były tam zajęcia praktyczne w klubach, zadanie: Nawiązać kontakt z kobietą. I tam właśnie (w Warszawie to było) zobaczyłem jedną z najpiękniejszych kobiet jakie w ogóle widziałem, i była Ukrainką. Pogadaliśmy trochę (mówiła tak dobrze po polsku że gdyby mi nie powiedziała że jest Ukrainką to bym się nie domyślił), ale nie bardzo wiedziałem co dalej, zwłaszcza że była ode mnie dużo młodsza, tańczyć nie miała ochoty a innego pomysłu nie miałem. Blondyna, dosyć mała, duuże piersi, biodra też bardzo kobiece, ale przede wszystkim jaka buzia... normalnie można było się zakochać.

W sumie najchętniej bym się teraz spontanicznie... ale nie. Najpierw opanuję fiński do końca. Ma być prawie jak ojczysty. Trzeci ;)

Tagi: muzyka
02:17, nudniejszy , osobiste
Link Komentarze (8) »
niedziela, 06 maja 2012
Sairastun sinuun

Haloo Helsinki

Mä en nää, mä en missään nää
Enää mitään järkeä
Se riivaa mua, repii sydäntä
Tauti vie mut mennessään
  I nie widzę w niczym już
Poza Tobą sensu, nie
Rozrywa serce, opętało mnie
Jak choroba trzyma mnie
Sä et nää, sä et jälkees nää
Sitä petoa joka jyllää
Se piinaa, polttaa mun sydäntä
Ei koskaan hellitä
Joka päivä lisää
Sairastun sinuun
  Ty nie widzisz tego, że
Bestia opętała mnie
Co męczy, pali serce me
I nie spocznie, nigdy nie
Coraz mocniej, co dzień
Chora na Ciebie

To nie alternatywna propozycja do "Koko spoko" ;). Po prostu lubię takie piosenki, z taką energią, namiętnością, i w melodii i tekście.

Tagi: muzyka
02:08, nudniejszy , muzyka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 kwietnia 2012
Na zielonej Ukrainie

Kanclerz Angela Merkel zastanawia się nad bojkotem Mistrzostw Europy na Ukrainie. Jak pisze "Der Spiegel", kanclerz chce polecić wszystkim niemieckim ministrom, żeby nie jechali na mecze na Ukrainie, o ile premier Julia Tymoszenko nie zostanie zwolniona z więzienia. Federalny Urząd Prasowy nie komentuje tego doniesienia.

Przewodniczący Komisji Praw Człowieka Bundestagu, Tom Königs, zaapelował do niemieckich kibiców, żeby mecze swojej reprezentacji, odbywające się na Ukrainie, oglądali na transmisjach w Polsce. Prezydent FC Bayern München, Uli Hoeneß, zwrócił się do piłkarzy niemieckiej reprezentacji, żeby publicznie zajęli stanowisko w sprawie sytuacji opozycji na Ukrainie (za ard.de, 29.04.12).

Pierwszy był Prezydent Gauck. Nawiasem mówiąc, bardzo się cieszyłem, kiedy to on został prezydentem: Ten NRD-owski ksiądz jest mi ideowo bardzo bliski, w jego systemie wartości wolność jest wartością najwyższą, jednocześnie reprezentuje rodzaj patriotyzmu, jakiego zachodnim Niemcom brakuje, zbliżony do patriotyzmu polskiego. Poza tym jest do szpiku kości uczciwy, i do tego jeszcze konserwatywny. Ale wracając do tematu, to właśnie Prezydent jako pierwszy ogłosił, że na Ukrainę nie pojedzie. A dopiero potem, kiedy ta decyzja zyskała szerokie poparcie opinii publicznej, inni politycy zrobili to samo.

Żeby do meritum dojść: Co się tam do jasnej cholery dzieje? Była pomarańczowa rewolucja, były demokratyczne wybory i były następne, obecny rząd też doszedł do władzy na mocy demokratycznych procedur. A zamordyzm jest jak na Białorusi albo prawie, przynajmniej z zewnątrz to tak wygląda.

Nie znam szczegółów sprawy, za którą premier Tymoszenko poszła siedzieć - wiem tylko tyle, że chodziło o decyzje, podjęte przez jej rząd. Podobne decyzje podejmuje każdy rząd na Świecie, żeby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne swojego kraju, rozwój infrastruktury czy inne rzeczy, o których rząd musi decydować i na które musi wydać pieniądze. I nigdy nie wiadomo z góry, czy aby na pewno nie dałoby się taniej, taka już logika wolnego rynku. Gdyby za każdą decyzję, która potem okazała się finansowo zła, wsadzać premiera do więzienia, nikt na Świecie nie chciałby już zostać premierem.

Tak że mamy w najbliższym sąsiedztwie kraj, który był na najlepszej drodze do demokracji, ale wszystko wskazuje na to że z tej drogi zawrócił. Jak to możliwe i dlaczego? Że wybory wygrywa partia nastawiona antydemokratycznie, to się może zdarzyć, ale demokratyczne mechanizmy powinny zapobiec temu, co się dzieje. Polska ma doświadczenie z rządami PiSu, ale tu sytuacja jest o tyle inna, że Polska jest w Unii, to zawsze jakaś instancja, do której obywatel może się zwrócić kiedy jego prawa są łamane.

Z zewnątrz niewiele da się zrobić, wiadomo z doświadczenia, że sankcje niekoniecznie działają, a z wojskiem nikt nie będzie się pchał, zwłaszcza że Rosjanie na pewno mieliby coś przeciwko - a nawet gdyby nie mieli, nie robi się tak, to nie tylko niewspółmierne, ale i nieefektywne. Czy bojkot ze strony niemieckiego rządu coś zmieni? Może tak, jeżeli inni się przyłączą. Miejmy taką nadzieję.

Tagi: polityka
21:38, nudniejszy , polityka
Link Komentarze (10) »
wtorek, 24 kwietnia 2012
List otwarty blogerów z Bloxa

Jesteśmy grupą blogerów z Bloxa. Nasze blogi prowadzimy już od dłuższego czasu, wkładając w to sporo czasu, pasji i zaangażowania. Gdy zaczynaliśmy blogowanie – pisanie właśnie na tym portalu było powodem do dumy i poczucia przynależności do dbającej o jakość elity blogosfery.

Czuliśmy też, że jesteśmy ważni dla zarządzających portalem gazeta.pl. Blox się rozwijał, zawsze były na nim aktualne informacje, na stronie głównej gazeta.pl codziennie można było znaleźć linki do kilku ciekawych notek z blogów. Nawet więc, gdy czasami zdarzały się awarie serwerów czy błędy w oprogramowaniu – przymykaliśmy na to oczy. Tym bardziej, że kontakt z adminem był na bieżąco i gdy tylko coś się działo, zawsze była reakcja.

A teraz? Od dłuższego czasu czujemy, że jesteśmy zbędni i niepotrzebni. Bloxem nikt zarządza, nie aktualizuje nawet tych funkcjonalności, które już są. Ze strony gazeta.pl zniknęło okienko Bloxowe (a także fora i galeria zdjęć) – dominują za to tytuły i newsy typowe dla tabloidów, a nie dla medium, które kiedyś uchodziło za opiniotwórcze. Napisanie prostej notki, komentarza czy wklejenie zdjęcia coraz częściej staje się poważnym problem technicznym. Pomocy nie ma albo wcale, albo ogranicza się do standardowych formułek typowych dla korporacji.

Świat się zmienia, blogosfera również. Obecnie blogi to w wielu wypadkach naprawdę wartościowe strony, zawierające treść i dyskusje na wysokim poziomie, o wysokim PageRanku. Niestety, czujemy się coraz bardziej intruzami na portalu, zupełnie zbędnym elementem niepasującym do nowej wizji funkcjonowania gazeta.pl. Poziom Plotka góruje – to niestety widać na portalu. Efekt jest widoczny – coraz więcej wartościowych blogerów szuka sobie innego miejsca, kończąc swoje blogowanie na Bloxie.

Tu się kiedyś dobrze pisało...

Papierowa Gazeta Wyborcza reklamuje się od dziś słowami Nam nie jest wszystko jedno.

Nam, blogerom z Bloxa, też nie jest wszystko jedno. To nasze miejsce w sieci i nie chcemy stąd odchodzić. Dlaczego Agora nas odrzuca?

Zachęcam do przyłączania się do akcji. Najlepiej TUTAJ

12:07, nudniejszy , polityka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 15 kwietnia 2012
Życiowy luz

Rzuciło mi się to w oczy kiedy sobie przypomniałem pierwsze zdanie z mojego pierwszego listu motywacyjnego, jaki pisałem po studiach. Jakieś takie... dzisiaj bym tego tak nie napisał. Ani nawet podobnie. Wydaje mi się teraz tak niesamowicie nadęte, że w ogóle nieużywalne. Tym niemniej jednak, znalazła się firma która mnie chciała - że tam zupełnie nie pasowałem, to już inna rzecz.

Co się zmieniło, co się stało? Oj, duuuuużo. Chodzi o luz. Nie ten fizyczny, oznaczający że człowiek po prostu jest spokojny niezależnie od warunków zewnętrznych - chociaż oczywiście ma to wpływ na siebie nawzajem. Taki ogólno-życiowy. Nie wiem na ile to jest związane z wiekiem, na pewno też jest, ktoś pisał na którymś gazetowych forów na temat "co pociąga młodych mężczyzn w starszych kobietach", pisał że właśnie o ten luz chodzi. Sporo doświadczeń, także negatywnych... które prowadzą do niezachwianej wiary że "jakoś to będzie" - za młodu przy każdym większym niepowodzeniu się człowiekowi świat walił, teraz wie że świat da mu dowolną ilość szans, jeżeli tylko zechce iść dalej.

Miałem dzisiaj próbę generalną zespołu hip hopowego, w przyszłym tygodniu występ. Nic nie umiem. Tzn. początek choreografii zatańczyłbym obudzony w nocy, ale gdzieś koło środka tracę kontakt i tylko mniej-więcej wiem co dalej. Ale trenerka powiedziała że najważniejsza jest postawa, trzeba być pewnym siebie, wtedy publiczność nam uwierzy. I tego się będę trzymał. Będę emanował taką pewnością siebie i arogancją, że zarażę tym cały zespół, i jeszcze formację tańca latynoskiego która występuje po nas. No.

03:09, nudniejszy , osobiste
Link Komentarze (6) »
środa, 11 kwietnia 2012
I po Świętach...

U rodziców byłem, jak zwykle. I jak zwykle, znowu, nie byłem w spowiedzi. Daaawno. Od kiedy siostra jest mężatką, ostatnio byłem przed ślubem siostry, bo byłem świadkiem. Siostra już prawie rozwiedziona. Sęk w tym że... co ja bym temu księdzu powiedział? Miałem bardzo bliskie kontakty z N kobietami, z tego jedną zraniłem - tego żałuję i nie będę powtarzał, ale z pozostałymi było fajnie, nie żałuję i to powtarzał będę. Ile masz lat synu, nie byłby już czas się ożenić? Ja nie mam pojęcia czy się ożenię. Jeżeli znajdę kobietę, i ona zajdzie ze mną w ciążę, to ewentualnie. Jeżeli oboje będziemy zdania że to ma być już na zawsze.

Bardzo niekatolickie. Ba, chyba i nieprotestanckie, niechrześcijańskie nawet. Chociaż nikomu krzywdy robić nie zamierzam, ale szóste i dziewiąte... szóste? Czy "cudzołożyć" aby nie oznacza seksu na boku, będąc żonatym? Tego nie mam zamiaru robić. A dziewiąte? Żony bliźniego pożądać? Pożądać może tak, ale temu pożądaniu ulegać też niekoniecznie, nie chcę nikomu małżeństwa rozbijać. Czy to kwestia interpretacji? Powinienem może z siostrą pogadać, jest nauczycielką m.in. religii (uczyć tego przedmiotu pewnie nie będzie, bo rozwiedzionej nie pozwolą, ale wiedzę ma dużą).

Czego Ty właściwie chcesz od życia? Ojj... w sumie zachowuję się jak bym miał sporo lat mniej, interesuję się tysiącem różnych rzeczy, ale żadnej się nie poświęcam. Słyszałem niedawno w radiu wywiad z jakimś sportowcem, który po zakończeniu kariery założył firmę konsultancką. Mówił m.in., że to nie jest tak że człowiek musi robić to samo przez całe życie, może co 10-15 lat zaczynać coś zupełnie innego. Kiedyś słyszałem podobne zdanie od Ernsta Ulricha von Weizsäckera, uczonego który studiował najpierw chemię i fizykę, doktoryzował, potem został profesorem biologii, a jednocześnie był aktywnym politykiem.

Może już na mnie czas? Rzucić wszystko w cholerę i zostać poetą... tylko że z tego żyć nie można.

Chodzi za mną piosenka, siostra mi pokazała, a teraz to za mną chodzi - wstawić się nie da bo youtube zabrania, mogę tylko dać link: Kalina Jędrusik: La valse du mal. Strasznie... są takie melodie które płyną, mają taki rytm że dajcie mi tylko kawałek parkietu i partnerkę, nawet nie musi umieć walca, wystarczy że ma trochę poczucia rytmu i da się poprowadzić. I żeby rozumiała tekst...

...właściwie to 10 kwietnia był, Suvi Teräsniska skończyła 23 lata, powinienem może coś jej wrzucić, bo fanem jestem. Ale było ostatnio w 2 notkach, tak że może później.

Tagi: muzyka
00:32, nudniejszy , osobiste
Link Komentarze (3) »
wtorek, 03 kwietnia 2012
Przyspieszenie

Jaki jest najprostszy sposób przyspieszenia ładowania stron, kiedy internet mimo niby dużej przepustowości się wlecze?

  • Patrzymy co się wyświetla w linii statusu przeglądarki, kiedy czekamy na załadowanie strony. Zwykle to coś w stylu "Łączenie z serwerem www.facebook.com",
  • Spisujemy adres serwera który każe nam tak długo czekać na połączenie,
  • Otwieramy menu przeglądarki, Narzędzia->Preferencje->Zawartość->Zablokowana zawartość, jeżeli mamy Operę. Jeżeli mamy Firefoksa, klikamy na Adblock Plus i otwieramy tam zakładkę "własne filtry"
  • Dodajemy spisany adres do listy - chyba że jest to adres strony którą chcieliśmy zobaczyć,
  • Ładujemy stronę od nowa. Jeżeli to nadal długo trwa, a w linii statusu wyświetla się adres inny niż strony którą chcemy zobaczyć, powtarzamy wszystko jeszcze raz.

Owszem, korzystanie z bezpłatnych serwisów blokując reklamy, które je finansują, jest może trochę niemoralne. Ale mając kilka(dziesiąt) MB przepustowości, chciałbym jednak żeby sieć chodziła mi trochę szybciej niż dawno-dawno temu w czasach analogowych modemów. Poza tym, co te wszystkie strony ściągają z facebooka?

00:43, nudniejszy , obyczajowe
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27
następne
Archiwum
Styczeń 2009
Luty 2009
Marzec 2009
Kwiecień 2009
Maj 2009
Czerwiec 2009
Lipiec 2009
Sierpień 2009
Wrzesień 2009
Październik 2009
Listopad 2009
Grudzień 2009
Styczeń 2010
Luty 2010
Marzec 2010
Kwiecień 2010
Maj 2010
Czerwiec 2010
Lipiec 2010
Sierpień 2010
Wrzesień 2010
Październik 2010
Listopad 2010
Grudzień 2010
Styczeń 2011
Luty 2011
Marzec 2011
Kwiecień 2011
Maj 2011
Czerwiec 2011
Lipiec 2011
Wrzesień 2011
Październik 2011
Listopad 2011
Grudzień 2011
Styczeń 2012
Luty 2012
Marzec 2012
Kwiecień 2012
Maj 2012
Ostatnie wpisy
  • Beata
  • Jeszcze o Ukrainie
  • Sairastun sinuun
  • Na zielonej Ukrainie
  • List otwarty blogerów z Bloxa
  • Życiowy luz
  • I po Świętach...
  • Przyspieszenie
  • Chrześcijańska republika
  • Vuoristorata
Zakładki:
Polityczne
Akwilon
Debata
Gdański liberał XXI wieku
Janusz Palikot
Joanna Senyszyn
Lewy sierpowy
Moja polska domowa
Nasze jedynie słuszne poglądy na wszystko
Plankton polityczny
Strach przed lataniem czyli zapiski z pobocza
Zoon Politikon
Zza firanki
Różne
Co na sercu, to na blogu
Druga strona
Erotyczny Pasjans
Finlandia laatikko
Horizonsong, kobieta w pięciu ...
Myślę, więc piszę
O wszystkim i o niczym - Dr Ewa 999
Polishwords
Prawdy wg ks. Tischnera
Różne odcienie zieleni
Wieczorem
Wyjście z mroku
ŻYCIE JEST DZIWKĄ
Tagi
  • kuchnia
  • miłość
  • muzyka
  • Niemcy
  • polityka
  • seks
  • taniec
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog